Kittysplit kocha RODO
No dobra, tak naprawdę wcale nie kochamy RODO, ale skoro już kliknąłeś w link, to pogadajmy o nim.

Co to jest RODO?
Na początek pewnie zastanawiasz się, co to w ogóle jest RODO. To ogólne rozporządzenie o ochronie danych (po angielsku GDPR), czyli prawo Unii Europejskiej, które wchodzi w życie 25.05.2018. Wszystkie strony i aplikacje, z których korzystają ludzie w UE, muszą go przestrzegać, inaczej mają naprawdę poważne kłopoty. W skrócie chodzi o to, żeby zbili fortunę konsultanci od prywatności chronić dane osobowe konsumentów i jasno pokazywać, co się z tymi danymi dzieje. Delikatnie mówiąc, RODO to kolos, a wszystko o nim przeczytasz gdzie indziej.
Tak naprawdę uważamy, że RODO to bardzo dobra rzecz, mimo kilku wad (jak każde nowe prawo).
Jak Kittysplit spełnia wymagania RODO?
W roku 1836, kiedy zaczęliśmy myśleć o stworzeniu Kittysplit, postanowiliśmy, że ma być jak najprostszy i że na pewno nie chcemy rejestracji. Wiele lat później okazało się, że to była świetna decyzja, bo z Kittysplit da się korzystać bez podawania jakichkolwiek danych osobowych. Można powiedzieć, że Kittysplit powstał w duchu RODO, na długo zanim RODO w ogóle istniało.
Tak jak wymaga RODO, już teraz możesz usuwać swoje Kitty z Kittysplit i eksportować wszystkie swoje dane. Wprowadzimy jednak 2 zmiany:
- Z Kitty, w których przez 12 miesięcy nic się nie dzieje, usuniemy dane osobowe.
- Nie będziemy już wysyłać twojego adresu IP do Google Analytics.
Daj nam znać, jak bardzo kochasz RODO (albo nie).